sobota, 16 marca 2013

WHO ARE YOU?

..mówisz mi jak mam stać, lepiej powiedz jak iść..

http://www.youtube.com/watch?v=H3xh6Fob3cU

who are you?
if you follow the leader,
who says you need to,
swallow the seed you take from the feeder
and the pressure gets too much

"JA PIERDO*E , CO JA TU ROBIĘ "

PONIEDZIAŁEK, WTOREK, ŚRODA, CZWARTEK I TAK DALEJ - jeżeli mamy choć odrobinę szczęścia to każdego dnia budzimy się zdrowi, wyspani i szczęśliwi witając nowy dzień. nowy dzień przynoszący nowe wyzwania, problemy, łzy, uśmiechy, radości i smutki. podnosimy się z łóżka, pijemy szybką kawę i pędzimy na busa, do sklepu, do pracy, do szkoły. pędzimy tak cały poranek, nie zatrzymując się ani na chwilę, spotykając mnóstwo nieznanych nam osób. Nieznanych osób, które tak jak my gdzieś podążają. widzimy pielęgniarkę, która odprowadza córkę do przedszkola, kochającego męża, który z samego rana idzie po cieplutkie bułki do sklepu, sprzedawczynię w owym sklepie, która zaczęła I zmianę już o 6. rano, widzimy znajomą twarz palącą papierosa przed szkołą, panią przytupującą nogami z niecierpliwości na spóźniającego się busa (...) dziesiątki ludzi, o których pochodzeniu, codziennym życiu, przyzwyczajeniach, czy p r o b l e m a c h nie mamy zielonego pojęcia. Czasem mam ochotę powiedzieć "ja pierdo*e , co ja tu robię". wyjechać i upajać się nieznanym pięknem, nie zamykając się do końca, zostawić uchyloną furtkę, w razie gdyby moje problemy okazały się niczym w porównaniu z otaczającym chaosem. bo każdy ma problemy te mniejsze i te większe, jednego dnia wydaje się, że nic nie przeszkadza naszemu szczęściu a kolejnego pojawia się milion przeszkód, smutków i łez (...) dopiero, gdy jesteśmy w stanie uświadomić sobie, że ten KTOŚ ma problemy większe niż nasze jesteśmy gotowi na powrót przez uchyloną furtkę, będącą jedynym wyjściem  uświadamiamy sobie wtedy, że nasze problemy są minimalne w porównaniu do czyichś.

Fuck it



http://www.youtube.comGmcUQjehtmE/watch?v=





Love?? Are you kiding me??

Przypuszczam, że koleżanka  chciała ukazać to że jeśli w grę wchodzi Big lofff to  nastoletnie dziewczynki wymyślają takie o to podniosłe poematy  jak ten poniżej
Jak zwykle będę kontrowersyjny jeśli powiem, że w istocie nie ma się czym podniecać ponieważ uważam, że miłość to okres przejściowy w życiu człowieka który nazywam pięcioma   słowami "płacz niewola i zgrzytanie zębów".ponieważ zawsze któraś strona dostaje po dupie. wiec dzisiaj na takie oto przemyślenia Mam mantrę "Fuck the love if u can" :D pozdrawiam seline i madame x

piątek, 15 marca 2013

GDZIE ONO JEST?


O miłości mówi się szeptem. Skrywa się ją pod zamglonymi marzeniami powiekami , w kącikach ust , nosi się ją w sobie , chowa w zakamarkach by była tylko Twoja. nie świata i ludzi. Twoja na własność i na żądanie. Nie trzeba kryczeć , że szczęście Cię znalazło , to widać jeśli jest prawdą. Miłość , stanowi tajemnice najpiękniejszą z tajemnic , bo któż odgadł czymże jest miłość? A skoro krzyczysz , to wciąż jesteś samotny jak wędrowiec , który nieustannie nabywa doświadczenia w podróżach wśród ludzkich serc , szukając tego jedynego , bijącego tym samym rytmem. A miłość Ci umyka gdzieś pomiędzy tym co chcesz , a tym co pozornie masz , a szczęście? Gdzie ono jest? Spójrz..